Niektórzy odrzucają mięso ze względów czysto "odchudzających", chcą po prostu stracić na wadze i przyznaję się, że sama tez się nad tym zastanawiam... Inny wzgląd to po prostu względy etyczne, zabijanie zwierząt, ich traktowanie itp.
Na pewno nie zgodziłabym się na pozbawienie mojego organizmu jajek, miodu, mlek,a serów itp, bo to byłoby samobójstwo. Okej, można nie jeść mięsa, bo to białko można zastąpić innymi produktami, ale produkty odzwierzęce, które czasem są podstawa diety? jakoś czarno to widzę.
Wiec na początek, jak się za to wszystko zabrać, żeby było najmniej drastycznie i w miarę bezboleśnie? o ile tak w ogóle się da, hehehe