Z pewnością swoją zasługę ma też ogrzewanie, ale może po prostu z natury masz cienkie i niezbyt zdrowe włosy? Ale ta maseczka powinna zadziałać, moje włosy są takie błyszczące że bym się tylko w lustrze przeglądał ;p
W sumie to znam kilka przepisów, np. takie żeby ubić białko na sztywno i połączyć z żółtkiem, potem to na włoski, 20 min. trzymać w cieple.
Ale tu mam taką ulepszoną z drożdżami itp.
Czyli:
- paczuszka drożdży 100 gram
- kilka kropel olejku rycynowego
- 2 żółtka
- nafta kosmetyczna (2 łyżki)
Wszystko oczywiście wymieszać, nałożyć na ponad pół godziny. Ja zakładam taki czepek kąpielowy i zawijam dodatkowo ręcznikiem. Lepiej się wchłania ten specyfik

Przepis znalazłam kupę lat temu i jak dla mnie to jest najlepszy.