Zawsze chciałam być taka idealna i chyba byłam, jestem z natury raczej cichą osobą, spokojną. Starałam się w siebie wcisnąć wszystko nawet jak nie mogłam już zjeść, żeby rodzice byli dumni ze swojej córeczki (jestem jedynaczką). Rodzice nie krzyczeli na mnie ani nic, ale byli raczej tacy no wiecie, zachowawczy i konserwatywni..
Teraz jak jestem w szkole i mam sporo nauki to też oczywiście przychodzi stres, mało czasu, nerwy są. A chodzę do dość dobrej szkoły o wysokim poziomie.
Może to taka moja reakcja na to wszystko?? Ale najgorsze że nie wiem jak sobie z tym radzić