No tak, powinnam zacząć od początku

Już to nadrabiam.
A wiec tak: mam 1,62 m wzrostu, czyli jestem dość niska a ważę ok. 64 kg. Czyli już na pierwszy rzut oka widać, ze raczej ze mnie klops niż modelka;/
Raz sobie mówię że nie będę jeść słodyczy, tyle obiadu ale jednak jestem słabsza od swoich postanowień

lubię jeść szybkie rzeczy, coś odgrzać, wsadzić do mikrofali i tyle. Co jakiś czas idę z koleżankami do kfc czy mc donalda, ale nie za często bo student aż tyle kasy zbędnej nie ma ;p
No i fakt, jestem za leniwa, żeby sobie coś upichcić a poza tym to nie za bardzo wiem jak się za to zabrać, nie znam przepisów i w ogóle...
Chciałabym przede wszystkim zrucić kilka kg, tak dla lepszego samopoczucia, na udach i biodrach przede wszystkim to widać..
Da się coś zrobić?